Dzień 3

Pomysłów na własnoręcznie robione gadżety ciąg dalszy. Tym razem popularne gniotki ale każdy z nich to własny pomysł, własny wzór i wykonanie. Dzięki dokładnym instrucjom w języku angielskim poznaliśmy trik pokazujący jak szybko wypełnić nasze gniotki. Na drugie śniadanie milkshake, a w nim wszystkie owoce jakie zdołaliśmy pokroić 🙂 Wczoraj uczylismy się m.in. : stress balls, to shake, milkshake, yoghurt, a balloon, flour, to tight, hair, face, milk, nectarine, orange, apple, banana, to blend, a cup.

Korzystając z chwili dobrej pogody postanowiliśmy wykorzystać drzemiące w nas pokłady energii i zrobić małą rozgrzewkę przed parkiem trampolin. Gry z chustą animacyjną okazały się być niezawodne w integrowaniu grupy. Wspólnymi siłami byliśmy w stanie unieść dosłownie każdego w naszej grupie, a nad naszymi głowami wciąż jeszcze unosiły sie bańki mydlane, które puszczaliśmy wcześniej. Znamy już angielskie: bubbles, to blow, sticks, washing-up liquid, liter, to stretch, up/down.

Przyszedł czas na upragniony park trampolin. Przebraliśmy się w wygodne ciuchy i wymagane skarpetki i po instruktarzu co do zasad bezpieczeństwa na matach szaleliśmy do woli. Przez cały ten czas Panie Natalia i Marta czuwały nad nami, a język angielski był oczywiście powiązany z naszym wyjściem: change your socks, an instructor, turn left/right, to jump, to flip, jumping park, get dressed, a raincoat, a sweatshirt.