Dzień 2

Wtorkowy poranek rozpoczęliśmy od projektu i konstrukcji wielkiego City – angielskiego miasta z pudełek. Wszystkie elementy nazwaliśmy po angielsku i pojawiły się nawet takie elementy jak wielki zegar na wieży Big Ben. I tak mamy tutaj street, playground, a block of flats, parking lot, a tower with a clock, a beach, a lake,  a park. Efekt naszej kreatywnej pracy można podziwiać poniżej. Cały dzień okazał się być wyjątkowy, bo właśnie tego dnia nasza Hania świętowała jej 9 urodziny. Tort dla wszystkich to słodka rozpusta, po której uśmiech pozostał na naszych twarzach na długo. Śpiewaliśmy angielskie Happy Birthday i dzieliliśmy się wspólnie naszym sweet birthday cake 🙂

Wykorzystaliśmy też nasz twórczy potencjał i drzemiące w nas aktorskie zdolności do stworzenia niepowtarzalnego teatru cieni z udziałem pacynek (puppets). Każda z nich niepowtarzalna, bo stworzona przez nas i kierowana naszymi głosami. Korzystając z chwili dobrej pogody Pani Dominika zabrała nas na dwór, gdzie czekały na nas wielkie bańki mydlane. Każdemu udało się stworzyć własną niepowtarzalną bańkę. Znamy już angielskie: bubbles, to blow, sticks, washing-up liquid, liter, to stretch, up/down, a shadow show, theatre.

W parku linowym (adventure park) też nie było lekko. Wąskie przejścia, wiszące kładki i zjazd tyrolski były testem dla naszej sprawności fizycznej. Staraliśmy się jednak nie dać zwariować i słuchaliśmy wszystkich poleceń Pani Dominiki (Watch out!, Be careful!, to the left/right, climb up, go down, slide, put on a helmet).