Dzień 2

Wtorkowy dzień zaczął się od przygód z Mr Joshem prosto z USA. Po krótkiej rozgrzewce językowej przeszliśmy do budowania naszego miasta. Zrobiliśmy je z kartonów, niepotrzebnych pudełek i płyt. Użyliśmy do tego mnóstwo taśmy i kleju. Kiedy miasto było już gotowe, podzieleni na dwie drużyny zagraliśmy w memory. Oficjalny wynik – remis. Angielskie słowa, które były nam przydatne, to nazwy naszych ulubionych zwierząt, kolorów, a block of flats, to build, to stick, to glue, box, CD, roundabout, a shop, city centre.

Po krótkiej przerwie przeszliśmy do robienia płynu do ogromnych baniek mydlanych. Samo robienie płynu sprawiło nam ogromną przyjemność, a co dopiero mówić o puszczaniu baniek! Słowa przydatne przy tej aktywności to: giant bubbles, corn flour, dish detergent, baking powder, glycerine, distilled water, to stir, to pour, bubble wand.

Na zakończenie wtorkowego dnia udaliśmy się do parku linowego (adventure park). Mieliśmy okazję sprawdzić naszą sprawność fizyczną – na naszej drodze stanęły wąskie przejścia, wiszące kładki i zjazd tyrolski. Dzięki temu, że słuchaliśmy wszystkich poleceń Pana Rafała i Pani Moniki (Watch out!, Be careful!, to the left/right, climb up, go down, slide, put on a helmet), udało nam się pokonać owe przeszkody.